Przyroda Nowej Zelandii - dlaczego jest tak unikalna i chroniona?

Znana w języku Maorysów jako Aotearoa, czyli Kraj Długiej Białej Chmury, Nowa Zelandia to miejsce, w którym przyroda rządzi się własnymi prawami.

kwiatki

Ponieważ wyspy te przez miliony lat pozostawały odizolowane od pozostałych lądów, wyewoluowały tu gatunki niespotykanych nigdzie indziej roślin i zwierząt.

Pradawne gady, takie jak hatteria, jedyne na świecie nielotne papugi i symbol kraju - ptak kiwi - wszystko to tworzy mieszankę unikatową i zarazem wrażliwą. Jej ochrona stała się w Nowej Zelandii niemal narodową misją.

Maoryska obietnica Tiaki

Dla rdzennych mieszkańców nowozelandzkich wysp, czyli Maorysów, natura nie jest jedynie zasobem, z którego można do woli czerpać, ale przede wszystkim jedną wielką, duchową istotą.

Według ich tradycji, Nowa Zelandia powstała, gdy półbóg Maui wybrał się na ryby. Ponieważ złowił rybę tak wielką, że nie był w stanie wyciągnąć jej samodzielnie, na pomoc wezwał swoich braci. Z ich pomocą wyciągnął rybę, a z jej posiekanego ciała powstały góry i doliny Wyspy Północnej. Z kolei piroga, z której Maui łowił, zamieniła się w Wyspę Południową.

Dla Maorysów poszczególne elementy krajobrazu, jak wzniesienia, rzeki, zwierzęta czy rośliny, są więc pełnoprawnymi istotami, a inne nawet przodkami. Niektóre z nich, według lokalnego prawa, mogą posiadać osobowość prawną, być reprezentowane przez opiekunów, a nawet dziedziczyć.

Doskonałym odzwierciedleniem tego podejścia jest tzw. obietnica Tiaki. To zobowiązanie, które pierwsi mieszkańcy tego lądu złożyli bogom - zobowiązanie troski o kraj i jego środowisko.

Przyroda jako dziedzictwo narodowe

Obietnica to nie tylko wzniosła idea, ale także realne działania - aż jedna trzecia powierzchni Nowej Zelandii to parki narodowe i obszary chronione. To jeden z najwyższych wskaźników na świecie!

Ochrona przyrody to jednak nie tylko domena państwa, bo dużą rolę odgrywają również sami mieszkańcy. Najlepszym tego przykładem jest historia wystawionej na sprzedaż prywatnej działki obejmującej dziewiczy las oraz część plaży. Gdy pojawiło się ryzyko sprzedaży tego terenu zagranicznemu koncernowi, dwóch zwykłych mieszkańców zainicjowało największą w historii kraju zbiórkę crowdfundingową. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy aż 30 tysięcy osób wpłaciło na cel pieniądze. W sumie zebrano 2,2 miliona dolarów, a rząd dołożył kolejne 600 tysięcy. Dzięki temu teren został wykupiony… i włączony do Parku Narodowego Abel Tasman.

tiaki
tiaki

Surowa kontrola na granicy

Podczas podróży do Nowej Zelandii szybko można przekonać się, że ścisła ochrona przyrody zaczyna się już na granicy. Obowiązują tu jedne z najbardziej rygorystycznych na świecie przepisy, dotyczące wwożenia i wywożenia produktów takich jak rośliny, owoce, warzywa, mięso, nasiona czy nawet miód.

Wjeżdżając do kraju należy wypełnić - online lub papierowo - specjalną deklarację. Zaznacza się w niej każdy produkt pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, który wwozi się do Nowej Zelandii. Taką deklarację podaje się urzędnikowi wraz z paszportem, a następnie idzie odebrać bagaż. Po odebraniu głównego bagażu każda osoba, bez wyjątku, ustawia się w specjalnej kolejce do kontroli. O tym, do której kolejki trafimy, decyduje to, co zadeklarowaliśmy. Kontrole obejmują również sprzęt turystyczny i buty, bo w przyczepionym do nich błocie mogą kryć się inwazyjne gatunki. Sprawdzane i skanowane są wszystkie bagaże, a próba wwiezienia niepozornego jabłka wiąże się z karą około 500 dolarów nowozelandzkich. Karę należy zapłacić online, bo brak opłaty może skutkować problemami przy opuszczaniu kraju.

Na niektórych szlakach turystycznych również spotyka się specjalne stacje do dezynfekcji obuwia, które mają zapobiegać przenoszeniu chorób roślin. Równocześnie w Nowej Zelandii duży nacisk kładzie się na zasadę „leave no trace”, czyli niepozostawiania po sobie żadnych śladów ani śmieci.

Izolacja zakłócona przez inwazyjne gatunki

Jak widać, Nowozelandczycy starają się jak mogą, by utrzymać swoją przyrodę w odosobnieniu od świata, bo to właśnie ta wielowiekowa izolacja jest zarazem jej dobrodziejstwem i utrapieniem.

Przez miliony lat nie występowały tu ssaki drapieżne, dlatego wiele gatunków, szczególnie ptaków, jak chociażby kiwi, utraciło zdolność latania oraz bronienia się i stały się światowym ewenementem.

Sytuacja zmieniła się jednak wraz z pojawieniem się ludzi, którzy sprowadzili tu nowe, inwazyjne gatunki zwierząt. Z Europy przywieziono chociażby wróble, jeże, łasice i szczury. Z Australii trafiły tu oposy, czarne łabędzie i wallabies. Z Ameryki Północnej - bernikle kanadyjskie, a z Nepalu - potężne tahry, czyli dzikie kozy górskie. Mimo, że niektóre z tych zwierząt w krajach swojego pochodzenia są chronione, to w Nowej Zelandii uznaje się je za poważne zagrożenie. Nepalskie tahry niszczą delikatne górskie łąki, a australijskie oposy wyjadają jaja ptaków.

wallaby
wallaby

Pradawny kontynent na antypodach

Patrząc na mapę, trudno nie zauważyć, jak bardzo odizolowana od innych lądów jest Nowa Zelandia. Od najbliższego dużego lądu, czyli Australii, dzieli ją około 1600 km, od Polski - ponad 17 tysięcy kilometrów, bo kraj leży niemal dokładnie na antypodach, czyli po przeciwległej stronie globu.

Według najnowszych doniesień naukowców, w odległej przeszłości Nowa Zelandia była częścią większego, zatopionego kontynentu, tzw. Zelandii. To, co obecnie znamy, to jedynie wystające ponad poziom morza jego najwyższe wierzchołki w postaci dwóch głównych wysp: Północnej i Południowej.Ich krajobraz i przyroda znacząco się różnią.

Na północy rosną bujne, podzwrotnikowe lasy z olbrzymimi drzewiastymi paprociami i imponującymi drzewami kauri. Dominują tu łagodne wzgórza, wulkany, a klimat jest stosunkowo ciepły. Im dalej na południe, tym roślinność jest uboższa, a w rozciągających się na Wyspie Południowej Alpach Nowozelandzkich występują lodowce.

Góry te pełnią zresztą także rolę wyraźnej bariery klimatycznej. Zachodnie zbocza gór należą do jednych z najbardziej wilgotnych miejsc na świecie, a słynny pocztówkowy Milford Sound to wręcz prawdziwa deszczowa kraina.

Wszystko to sprawia, że tutejsza przyroda jest tak unikalna. Szacuje się, że około 80% organizmów występujących na tych wyspach to endemity, czyli gatunki, których nie spotyka się nigdzie indziej na świecie.

W przeciwieństwie do Australii, nie występują tu jednak żadne jadowite zwierzęta. Jedynym wyjątkiem jest niewielki pająk katipo - niezwykle rzadki gatunek spokrewniony z czarną wdową. Jego ukąszenie może być niebezpieczne, ale raczej nie śmiertelne.

mapa
mapa

Wymarłe olbrzymy Nowej Zelandii

Choć Maorysi zobowiązali się do dbania o przyrodę, to właśnie ich przybycie na wyspy doprowadziło do zagłady najbardziej unikalnych, endemicznych gatunków Nowej Zelandii. W kilkaset lat wymarły zarówno olbrzymie ptaki moa, jak i ich naturalny wróg - potężny orzeł Haasta.

Ptaki Moa - giganci bez skrzydeł

Od stosunkowo niewielkich, wielkości indyka, aż po prawdziwe giganty - olbrzymie, nielotne i roślinożerne ptaki moa były niegdyś prawdziwymi królami wysp.

Największe gatunki moa osiągały nawet 3,5 metra wysokości i 250 kg wagi, przy czym samice były znacznie, nawet dwukrotnie, większe od samców. Ich skrzydła, podobnie jak u ich najbliższych krewnych, madagaskarskich mamutaków, całkowicie zanikły.

Nic więc dziwnego, że kiedy około 1280 roku na dotychczas niezamieszkane nowozelandzkie wyspy przybyli Maorysi, to szybko zaczęli na nie polować, upatrując w nich cenne źródło mięsa oraz piór. W efekcie wszystkie gatunki moa między XIV a XV wiekiem całkowicie wyginęły.

O ich niegdysiejszej obecności na wyspach świadczą jedynie, znalezione w grotach, olbrzymie kości oraz maoryskie przekazy, a zrekonstruowane szkielety olbrzymów podziwiać można dziś w licznych nowozelandzkich muzeach.

moa
moa

Orzeł Haasta - relikt Śródziemia

Nowa Zelandia była również domem dla jednego z największych orłów w historii świata - drapieżnego orła Haasta.

Dorosły osobnik osiągał około 130 cm długości i ważył nawet 15 kg. Mimo imponującej rozpiętości skrzydeł, zamieszkiwał głównie lasy, gdzie siłą potężnych szponów atakował nawet ptaki moa. Według Maorysów zdarzało się także, że drapieżnik ten porywał z wiosek małe dzieci.

Lokalna ludność szybko więc rozprawiła się z orłem. Do jego wymarcia mocno także przyczynił się eksodus ptaków moa, które były jego głównym pokarmem. Przypuszcza się, że orzeł Haasta wyginął tuż po nich, około XV wieku.

Co ciekawe, jego podobiznę w naturalnych rozmiarach można zobaczyć na lotnisku w stolicy Nowej Zelandii - Wellington, gdzie na podwieszonym pod sufitem ptaku siedzi znany z reklamującego kraj „Władcy Pierścieni” czarodziej Gandalf.

Rośliny Nowej Zelandii – zielone symbole Aotearoa

Równie wyjątkowa jak fauna, jest również flora Nowej Zelandii. Od potężnych drzew kauri, aż po wszechobecne paprocie - wiele nowozelandzkich roślin ma praktyczne zastosowanie i od wieków było wykorzystywanych przez rdzennych mieszkańców.

Paprocie drzewiaste - pozostałość dawnych epok

Prehistorycznego charakteru Nowej Zelandii nadają olbrzymie drzewiaste paprocie, które rosną tu niemal wszędzie. Zwykle osiągają kilka metrów wysokości, przypominając w ten sposób palmy.

Dla Maorysów były niezwykle użyteczne - z ich pni budowano ogrodzenia pa, czyli ufortyfikowanych osad czy elementy schronień, a liście wykorzystywano jako naturalne posłanie.

Co ciekawe, mimo że korzenie i kłącza tych roślin są toksyczne, to były składnikami diety dawnych Maorysów.

roslinnosc
roslinnosc

Srebrna paproć - symbol kraju

Swoją nazwę paproć srebrna zawdzięcza charakterystycznemu połyskowi na spodniej części liścia… oraz naturalnemu tatuażowi o tej samej barwie, który pozostawiają jej liście po przyciśnięciu na skórze.

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli kraju, obecny nie tylko w naturze, ale niemal na każdym kroku - koszulki z nadrukiem tej rośliny nosi nawet nowozelandzka reprezentacja narodowa w rugby, All Blacks. Znajduje się ona także na nowozelandzkich paszportach.

paproc
paproc

Mānuka - krzewy, które dają miód

Znany na całym świecie za sprawą produkowanego z niego miodu, krzew mānuka to niewysoka roślina, obsypana całą masą drobnych kwiatów.

Wytwarzany z ich pyłku przez pszczoły miód mānuka wyróżnia się silnymi właściwościami zdrowotnymi. Stosowany jest nie tylko w celach spożywczych, ale i w kosmetykach.

Kupując go, warto zwrócić uwagę na podaną na słoiczku liczbę, tzw. faktor - im wyższy, tym czystszy i bardziej drogocenny miód.

manuka
manuka

Kauri - strażnicy pradawnych lasów

Kauri to jedne z najbardziej imponujących drzew na świecie. Dla Maorysów, ze względu na swoje rozmiary, są one łącznikami między niebem, a ziemią.

Najbardziej znanym przedstawicielem jest, rosnący w położonym na Wyspie Północnej lesie Waipoua, Tāne Mahuta, czyli „Władca Lasu”. Drzewo ma około 2100 lat, a jego rozmiary najlepiej oddają skalę tych kauri. Olbrzym ma około 13 metrów obwodu pnia i 51,5 metra wysokości.

kauri
kauri

Pōhutukawa - nowozelandzka choinka

Jednym z najbardziej charakterystycznych drzew Nowej Zelandii jest również pōhutukawa, często nazywana „nowozelandzką choinką”. Swoją popularną nazwę zawdzięcza temu, że wiosną, która na antypodach przypada na koniec roku, a zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia, intensywnie kwitnie na czerwono.

Drzewo to najczęściej spotyka się wzdłuż wybrzeży, gdzie rośnie bezpośrednio nad oceanem, na skalistych klifach i plażach. Należy jednak uważać, by, kiedy kwiaty powoli już przekwitają, nie patrzeć na nie zbyt wytrwale - maleńkie, przypominające igiełki części kwiatu, niesione przez wiatr mogą się wówczas wbić w oko.

Pōhutukawa
Pōhutukawa

Lecznicza kawakawa

Kawakawa to jedna z roślin o szczególnym znaczeniu, bo od wieków była wykorzystywana w tradycyjnej, maoryskiej medycynie ludowej. Sporządzano z niej głównie przeciwbólowe napary.

Wszechobecne kōwhai

Kōwhai to jedno z najbardziej rozpoznawalnych drzew Nowej Zelandii, łatwe do zauważenia dzięki charakterystycznym, intensywnie żółtym kwiatom, nieco przypominającym nasze rodzime forsycje.

kōwhai
kōwhai

Zwierzęta Nowej Zelandii – niezwykły świat bez ssaków

Fauna Nowej Zelandii to prawdziwy światowy fenomen. Przez miliony lat kraj ten rozwijał się bez udziału dużych ssaków lądowych, dlatego ptaki, gady i owady zajęły tu najważniejsze miejsce.

Wētā - „bóstwo brzydoty”

Jednym z najbardziej charakterystycznych mieszkańców Nowej Zelandii jest wētā, duży, przypominający konika polnego owad, który przetrwał w niezmienionej formie niemal 200 milionów lat.Z tego powodu często określa się go jako żywą skamieniałość.

Nazwa wētā pochodzi z języka maoryskiego, w którym „wētā punga” oznacza „bóstwo brzydoty”. Owad rzeczywiście ma bardzo nietypowy wygląd - wraz z potężnymi czułkami osiąga nawet 10–30 cm długości.

Mimo swojej ciekawej aparycji wētā nie stanowi zagrożenia dla człowieka.

Wētā
Wētā

Hatteria - świadek epoki dinozaurów

Tuatara, w Polsce często nazywana hatterią, to jeden z najbardziej niezwykłych gadów na świecie. Mimo że na pierwszy rzut oka przypomina zwykłą jaszczurkę, to w rzeczywistości należy do zupełnie odrębnej i bardzo starej linii ewolucyjnej, której jest jedynym żyjącym przedstawicielem.

O objętej ścisłą ochroną hatterii mówi się, że jako gatunek reliktowy, pamięta czasy dinozaurów.

tuatara
tuatara

Delfin Hektora - najmniejszy na świecie

W wodach otaczających Nową Zelandię żyje najmniejszy na świecie delfin morski - delfin Hektora. Dorosłe osobniki osiągają maksymalnie około 1,5 metra długości.

Jest to gatunek endemiczny, występujący wyłącznie w tym regionie, niestety silnie zagrożony wyginięciem.

Kakapo - jedyna nielotna papuga świata

Kakapo to jedyny nielotny i zarazem jeden z najcięższych gatunków papug na świecie. Odznaczające się charakterystycznym żółto-zielonym upierzeniem ptaki prowadzą nocny tryb życia. Mimo braku zdolności latania kakapo w ciągu jednej nocy potrafi przejść nawet 5 km.

Obecnie pozostało zaledwie około 250 papug, a każdy znany osobnik kakapo ma własne imię i jest starannie monitorowany. Maorysi wierzyli, że ptaki te potrafią przewidywać przyszłość.

Kakapo
Kakapo

Kea - inteligentna papuga-psotnik

Kea to żyjąca wyłącznie na Wyspie Południowej jedna z najbardziej inteligentnych papug na świecie.

Kea są wszystkożerne - do tego stopnia, że potrafią nawet dobierać się dziobami do… uszczelek i wycieraczek samochodów. Zauważono nawet, że papugi te atakują owce. Potrafią także lepić śnieżki i bawić się przedmiotami, co jest rzadkością wśród ptaków.

Ptak ten wyróżnia się wyglądem - ma zielonkawo-brązowe upierzenie, a pod skrzydłami kryją się intensywnie kolorowe pióra.

Takahe - powrót z wymarcia

Takahe to duży, nielotny ptak o intensywnie niebieskim upierzeniu i charakterystycznym czerwonym dziobie.

Co znamienne, przez długi czas oficjalnie uznawano go za wymarłego - aż do momentu, kiedy okazało się, że ptaki te są częstymi gośćmi odległych, położonych na stokach Alp Południowych farm.

Dziś populacja takahe wciąż jest bardzo niewielka - żyje nieco ponad 300 osobników, a gatunek ten pozostaje pod ścisłą ochroną.

Takahe
Takahe

Pingwiny - nieoczekiwana różnorodność

Nowa Zelandia to prawdziwe królestwo pingwinów, bo występuje tu aż 9 z 16 gatunków na świecie. Do najbardziej znanych należą m.in. pingwiny małe oraz żółtookie. Ponadto, kilka kolejnych gatunków pojawia się tu okresowo.

Żaden inny kraj nie może pochwalić się taką różnorodnością tych ptaków.

Krzywonos - nazwa zobowiązuje

Krzywonos, znany też jako wrybill, to jeden z najbardziej nietypowych ptaków na świecie. Jego charakterystyczną cechą jest wygięty w bok dziób - to jedyny taki przypadek w świecie ptaków.

Wrybill wykorzystuje go do wyszukiwania pokarmu w żwirowym podłożu rzek.

blue duck
blue duck

Gołąb maoryski - leśny farmer

Kererū, czyli gołąb maoryski, to duży i kolorowy ptak, który pełni rolę leśnego farmera poprzez rozsiewanie nasion roślin, którymi się żywi.

Kormoran szorstkodzioby - morski nurek

Kormoran szorstkodzioby to gatunek morskiego ptaka występujący szczególnie w rejonach dzikich, skalistych wybrzeży. Jest doskonałym nurkiem i rybakiem.

Kiwi - ptasi symbol Nowej Zelandii

Mówiąc o przyrodzie Nowej Zelandii, nie sposób nie wspominać także o ptaku kiwi.

Nazwa kiwi pochodzi od charakterystycznego dźwięku, jaki wydaje ten ptak. W późniejszych czasach nazwa ta przylgnęła także do sprowadzonego tu z Azji tzw. chińskiego agrestu, czyli owłosionych jak ptak kiwi owoców kiwi, potem do słynnej pasty do butów, którą, w czasie II wojny światowej, przebywający na europejskich frontach żołnierze z Antypodów czyścili sobie obuwie, aż w końcu i do mieszkańców Nowej Zelandii - Kiwusów.

W całej Nowej Zelandii występuje obecnie pięć gatunków ptaka kiwi - kiwi brunatne, północne, małe, plamiste i szare. Wszystkie z nich są nielotami i łącząc się w monogamiczne pary, mogą żyć nawet do 50 lat.

Kiwi prowadzi nocny tryb życia, toteż ma bardzo słaby wzrok, ale za to doskonały węch i słuch. Co wyjątkowe u ptaków, jego nozdrza znajdują się na końcu dość długiego dzioba. Grzebiąc w ziemi, poszukuje pożywienia.

Samice są wyraźnie większe od samców i składają ogromne, jak na swoje rozmiary, jaja. Mogą one stanowić nawet 1/4 masy ciała.

CIEKAWOSTKA

Po złożeniu jaja to samiec je wysiaduje. Na szczęście młode kiwi są bardzo samodzielne i potrafią poruszać się niemal od razu po wykluciu.

kiwi

Według wierzeń Maorysów, szarobury ptak był niegdyś kolorowym królem lasu. Skromne kiwi zgodziło się jednak zostać strażnikiem wszystkich stworzeń z leśnych gęstwin i utraciło swoje barwne upierzenie.

Szacuje się, że obecnie na wolności żyje około 50-60 tysięcy osobników kiwi. Ponieważ żerują nocą, przeciętnemu turyście niełatwo je spotkać. Dlatego też rząd Nowej Zelandii zgodził się na utworzenie specjalnych ośrodków pokazowych, jak chociażby ten w położonym w Rotorua parku Te Puia. Zastosowano w nich sprytny trik, bo za dnia w zagrodach kiwi panują kompletne ciemności, które mają sprawić, że zwierzę to, uważając, że jest noc, wychodzi na żer i tym samym pokazuje się turystom. W takich miejscach, by nie przeszkadzać dzikiej naturze, obowiązuje jednak absolutny zakaz robienia zdjęć.

Świetne zdjęcie z kiwi można z kolei zrobić sobie przy… jednym z tutejszych, charakterystycznych znaków drogowych, którymi usiana jest cała Aotearoa.

Zapraszamy do Nowej Zelandii

Nowa Zelandia to nie tylko spektakularne krajobrazy - od ośnieżonych Alp Południowych, aż po wulkaniczne stożki i naturalne gorące źródła - ale przede wszystkim wyjątkowa przyroda, której dużą część stanowią niespotykane nigdzie indziej gatunki.

To właśnie ta unikalna flora i fauna sprawiają, że ochrona środowiska na Antypodach to wspólna sprawa - zarówno mieszkańców, jak i turystów. Obietnica Tiaki przypomni Ci tam o odpowiedzialnym podróżowaniu, a idea Manaakitanga, podkreślająca gościnność, otwartość i dzielenie się lokalną wiedzą sprawi, że Maorysi z pewnością z chęcią opowiedzą Ci jeszcze więcej niesamowitych historii o roślinach i zwierzętach, które w ich kulturze mają duszę.

Podobał Ci się ten artykuł? Udostępnij!
Autor: Katarzyna P
Katarzyna P

Autorka artykułu

W moją pierwszą podróż wybrałam się samotnie, mając 5 lat. Po prostu wzięłam mały plecaczek, stary atlas świata, lalkę i – nikomu nic nie mówiąc – poszłam w świat. Zanim znaleźli mnie przerażeni rodzice, udało mi się dotrzeć...

Zaobserwuj nas

  • Logo Blik
  • Logo MasterCard
  • Logo Visa
  • Logo Przelewy 24
  • Logo GooglePay
  • Logo ApplePay
  • Teraz Polska logo
  • Logo Polska Izba Turystyki
  • Logo Blik
  • Logo MasterCard
  • Logo Visa
  • Logo Przelewy 24
  • Logo GooglePay
  • Logo ApplePay
  • Teraz Polska logo
  • Logo Polska Izba Turystyki
Nowa Itaka sp. z o.o.Projekt serwisu i wykonanie Axabee.
Wszelkie prawa zastrzeżone przez Biuro Podróży ITAKA 2026. Jeśli korzystasz z naszego z serwisu, akceptujesz nasz Regulamin.